Mediacje między wspólnikami

Skuteczne wychodzenie z pata decyzyjnego

Kiedy wspólnicy przestają ze sobą rozmawiać, firma staje w miejscu. Widzieliśmy to 14 razy w samym zeszłym roku. Decyzje o nowych inwestycjach leżą w szufladzie, a pracownicy zaczynają wyczuwać napięcie w zarządzie. Nasza rola polega na przywróceniu komunikacji tam, gdzie emocje zablokowały logikę biznesową. Skupiamy się na twardych danych i zapisach w umowie spółki, zamiast na wzajemnych żalach z przeszłości. Zamykamy spory, otwieramy biznesy, bo wiemy, że każda godzina kłótni to mierzalna strata finansowa.

Pracujemy według sprawdzonego schematu, który wypracowaliśmy od 2017 roku. Zazwyczaj potrzebujemy od 3 do 5 spotkań po 2 godziny każde. Rozmowy prowadzimy w naszym biurze przy Al. Jerozolimskich 44 lub w wynajętej, neutralnej sali konferencyjnej, jeśli sytuacja tego wymaga. W marcu 2024 roku pomogliśmy dwóm właścicielom hurtowni dogadać się w kwestii podziału 18% udziałów, co uratowało kontrakt eksportowy wart 340 000 złotych. Rozmawiamy konkretnie o liczbach i o tym, jak uniknąć paraliżu operacyjnego.

Największym problemem bywa niejasny podział ról. Jeden wspólnik czuje, że pracuje za trzech, a drugi uważa, że jego kontakty są warte więcej niż codzienna praca przy biurku. Rozbijamy te przekonania na czynniki pierwsze. (Tak na marginesie: często okazuje się, że wystarczy spisanie jasnego zakresu obowiązków na 4 stronach A4, aby emocje opadły). Pomagamy ustalić, kto realnie odpowiada za przelewy do dostawców, a kto za podpisywanie umów z kluczowymi klientami. Dyskrecja to nasz standard, nie obietnica, dlatego o przebiegu tych spotkań nie dowiaduje się nikt spoza wąskiego grona decydentów.

Koszty mediacji to ułamek tego, co pochłania wieloletnia sprawa w sądzie gospodarczym. Średni czas trwania procesu w Warszawie to obecnie 28 miesięcy. My zamykamy większość spraw w 6 tygodni. Dzięki temu kapitał nie zostaje zamrożony na koncie depozytowym, a firma może normalnie startować w przetargach. Ratujemy transakcje na krawędzi, bo rozumiemy, że w biznesie liczy się sprawność działania, a nie posiadanie racji po dwóch latach procesowania się przed sądem pierwszej instancji.

Zanim sprawa trafi do prawników, warto spróbować mediacji gospodarczej. Nasz zespół, w którym pracuje 4 mediatorów, analizuje strukturę udziałów i przepływy pieniężne, aby znaleźć punkt styku. W październiku 2023 roku uregulowaliśmy spór o dywidendę w spółce technologicznej, co pozwoliło na wypłatę 124 000 złotych zaległych zysków bez rozbijania płynności finansowej firmy. Działamy szybko, bo w sytuacjach konfliktowych każdy tydzień zwłoki potęguje niechęć i utrudnia późniejszą współpracę. Naszym celem jest wypracowanie porozumienia, które pozwoli Wam dalej zarabiać pieniądze, zamiast tracić je na adwokatów.